Po dwóch dniach przerwy kolejny sparing rozegrał MRKS. W piątek na głównej płycie czechowickiego stadion zespół Michała Gazdy musiał uznać wyższość Znicza Jankowice.

Ledwie w środę przedstawiciel bielskiej okręgówki rywalizował z Drzewiarzem Jasienica, a już dwa dni później rozegrał kolejny sparing. Do swojej dyspozycji trener Michał Gazda nie miał zbyt wielu zawodników, ale początkiem w wykonaniu gospodarzy był obiecujący. Po kilku szarpnięciach Mateusza Żyły, już w 11. minucie bramkę zdobyli goście, którzy skutecznie główkowali z najbliższej odległości.

Przed przerwą defensywa MRKS nie popisała się jeszcze dwukrotnie i ostatecznie po zmianie stron do odrobienia były trzy bramki. Gola kontaktowego zdobył w 64. minucie Żyła. Wpierw napastnik gospodarzy uderzał z rzutu wolnego, a piłka trafiła w rękę zawodnika Znicza. Strzał z rzutu karnego byłego piłkarza Podbeskidzia czy BKS Stal okazał się już skuteczny.

W samej końcówce świetną okazję zmarnował jeszcze Michał Puchała, który z ośmiu metrów nie potrafił pokonać bramkarza gości. Zaskoczony otrzymanym podaniem był również Zbigniew Kupczok, który złapał się za głowę, gdy z czterech metrów nie zmieścił piłki w siatce. Ostatecznie rozmiary porażki MRKS zmniejszył w 86. minucie Przemysław Światłowski.

MRKS Czechowice-Dziedzice - Znicz Jankowice 2:3 (0:3)
Bramki: Żyła (64' z karnego), P. Światłowski (86')

MRKS: Juraszek (30. Testowany, 60. Bazin) - Szal, Jonkisz, Miszczak, Niemczyk - Adamus, Jurek, Kozioł, Testowany - Puchała, Żyła oraz Gąsiorek, Kupczok, Światłowski.

bak