Wciąż nie jest jasna przyszłość Macieja Korzyma. 26-letni napastnik ma jeszcze dwuletni kontakt w Kielcach, ale na pewno go nie wypełni. Z zawodnikiem rozmawia Podbeskidzie.

W zeszłą niedzielę piłkarz zagrał pełne 90 minut w starciu z Zawiszą Bydgoszcz, a po spotkaniu przyznał dziennikarzom, że dostał od klubu zielone światło w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Klubowi działacze szukają bowiem oszczędności.

Koronie ciąży bardzo wysoki kontrakt napastnika. Z kolei temat transferu Korzyma niósł się po stadionie już w trakcie piątkowego spotkania z Pogonią Szczecin. Nieoficjalnie wiadomo, że jeszcze przed startem ekstraklasy odbyły się pierwsze rozmowy z napastnikiem ws. przeprowadzki do Bielska-Białej, gdzie zespół prowadzi dobrze znany mu i ceniony trener Leszek Ojrzyński.

Problem pojawia się w momencie spełnienia oczekiwań finansowych samego piłkarza. Z tego tytułu z usług Korzyma szybko zrezygnował Górnik Zabrze, który nie ma zamiaru tworzyć kominów płacowych w sytuacji gdy mocno ograniczył wydatki na kontrakty piłkarzy. Politykę oszczędności od lat prowadzą również w Bielsku-Białej. Ale z pomocą może przyjść jedna z firm.

Według naszych informacji kontrakt zawodnika mógłby sfinansować jeden ze sponsorów Podbeskidzia. Rozmowy z samym zawodnikiem nieco się przeciągają, ale ich zakończenie może mieć miejsce w najbliższym czasie.

bak