Rozklepali ich w końcówce
W ostatnich 20 minutach aż czterokrotnie trafiali do siatki Halniaka Maków Podhalański piłkarze Drzewiarza Jasienica. Wcześniej, bo już w pierwszej połowie, trafił Kamil Adamek.
W poniedziałek do treningów powrócił czwartoligowy Drzewiarz, którego szeregi latem zasiliło kilku piłkarzy mających bogate piłkarskie CV. Sama gra podopiecznych trenera Ireneusza Kościelniaka już od pierwszego gwizdka sędziego mogła się podobać. Gospodarze przejęli inicjatywę na murawie, a gola strzelił Kamil Adamk.
Dość niespodziawanie goście z Makowa Podhalańskiego odpowiedzieli przed przerwą. Po zmianie stron przez pierwszy kwadrans na murawie działo się niewiele. Wraz z biegiem czasu z sił opadali piłkarze Halniaka, którzy na bardzo wiele pozwalali przeciwnikom pod własnym polem karnym. Efekt? W przeciągu 20 minut zespół Drzewiarza zdobył cztery bramki. Na szczególną uwagę zasługuje również występ Daniela Jakowenki, który imponował grą w ofensywie.
Goście najlepszą okazję na drugiego gola zmarnowali na dziesięć minut przed końcem sparingu, gdy po strzale z narożnika pola karnego tylko ostęplowali poprzeczkę bramki strzeżoną w drugiej połowie przez Krzysztofa Michałowskiego.
W zespole z Jasienicy testowany był obrońca Michał Krawczyk oraz będący blisko podpisana umowy z klubem Mariusz Sacha.
Autorem zdjęć jest Bartłomiej Budny.
Drzewiarz Jasienica - Halniak Maków Podhalański 5:1 (1:1)
Bramki: Adamek (10'), Romanowicz (70'), Jasiński (81'), Sacha (82'), Koczur (87')
Drzewiarz: Żerdka - Lapczyk, Pala, Kliber, Grześ - Łoś, Koczur, Papatanasiu, Basiura - Jakowenko, Adamek oraz Michałowski, Czyż, Kozielski, Sekuła, Krawczyk, Romanowicz, Sacha, Jasiński.
bak















Klauzula informacyjna ›