Zadowolony z okresu przygotowawczego jest Leszek Ojrzyński. Słabe rundy jesienne w wykonaniu "Górali" są motywacją do dodatkowej pracy. O co powalczy Podbeskidzie?

- Podczas przygotowań udało się zrealizować to co sobie założyliśmy, dysponowaliśmy bardzo dobrymi warunkami. Poza drobnymi wyjątkami dopisywało również zdrowie. Dodatkową motywacją do ciężkiej pracy jest fakt, że rundy jesienne w dwóch ostatnich sezonach były słabe, zespół znajdował się "pod kreśką". Teraz chcemy od początku punktować w każdym meczu, chociaż to oczywiście nie będzie łatwe, bo konkurencja wie na co nas stać. Od początku walczymy o jak najlepszą lokatę. Która to będzie? Zobaczymy - mówił podczas konferencji trener Ojrzyński.

Na prośbę dziennikarzy szkoleniowiec pokusił się o ocenę ruchów transferowych klubu. Do zespołu latem dołączyło aż 11 piłkarzy. - Generalnie ocena pół na pół. Pozyskaliśmy bowiem pięciu bardziej doświadczonych zawodników i sześciu z niśzych lig, których traktujemy jako osoby z potencjałem na przyszłość. Pierwsze mecze pokażą na co ich będzie stać. Robert Demjan zagrał jedynie 45 minut z Koroną Kielce, dołączył do nas najpóźniej i liczę, że szybko dojdzie do formy.

- Piłkarze decydują o tym kto z nich gra w pierwszym składzie. To oni walczą na treningach, a ja lubię odważnych zawodników, którzy pokazuję to co mają najlepszego. Każdy ambitny zespół mierzy w ósemkę i my chcemy się tam znaleźć - zakończył.

bak