Pesković czy Zajac. Kto nr 1?
37-letni Richard Zajac ma za sobą najlepszy sezon w całej karierze. Pięć lat młodszy Michal Pesković to wicemistrz kraju i zdobywca Pucharu Polski z Ruchem Chorzów. Kto będzie nr 1? Pytamy trenera bramkarzy Izaaka Stachowicza.
Ciężki orzech do zgryzienia będzie miał w tym tygodniu trener Leszek Ojrzyński przed którym obowiązek zestawienia wyjściowej "11" na mecz z Pogonią Szczecin. Niezwykle ciekawie zapowiada się rywalizacja o miejsce w bramce "Górali". O obsadzie bramki i roli w pierwszej drużynie 17-letniego Sebastiana Madejskiego rozmawiamy z Izaakiem Stachowiczem, trenerem bramkarzy w Podbeskidziu.
- Nie mieliśmy jeszcze takiej rywalizacji, tak dwóch solidnych, ogranych bramkarzy w składzie - rozpoczyna analizję nasz rozmówca. - Zacznijmy od tego, że Michal to bramkarz z uznaną marką w kraju. Nie jest to osoba, która w duńskim Viborgu grała mało. Bardzo podniósł poziom rywalizacji w zespole. Równocześnie to dwaj bardzo różni bramkarze.
Stachowicz na początek pokusił się o charakterystykę gry 32-letniego Słowaka. - Świetna gra nogami to jego największy plus. Pamiętać należy, że 80 proc. zadań jakie wykonuje bramkarz to wznowienia gry ręką lub nogą - mówi młody szkoleniowiec. - Dodatkowo Michal lubi grać na przedpolu, na pewno gra wyżej od "Richiego", nie jest przyklejony do linii bramkowej.
Jakie są największe zalety starszego o pięć lat Zajaca? - Rysiek bazuje na swoim refleksie, szybkości, jest mistrzem gry na linii, bardzo rzadko gra na przedpolu - charakteryzuje bramkarza, który w Podbeskidziu występuje od 2010 roku.
Co więc okaże się kluczowe przy wyborze bramkarza z nr 1? - Niuanse, forma dnia. Rozmawiamy w sztabie i analizujemy sytuację. W okresie przygotowawczym ta rywalizacja była widoczne i trudno wskazać wyraźnie lepszego.
Równocześnie trzecim bramkarzem pozostanie 17-letni Sebastian Madejski. - Przed nim wciąż wiele nauki. Ma obok siebie dwóch świetnych nauczycieli, którzy prezentują różne style bronienia. Dla niego może to być świetny rok, bowiem ogrywany będzie w III lidze, a równocześnie sprowadziliśmy mu konkuretna w osobie Huberta Gostomskiego i również będzie musiał rywalizować.
bak

Klauzula informacyjna ›