Brak decyzji Murapolu jest problemem Podbeskidzia na dwa tygodnie przed startem ekstraklasy. Bez podpisu sponsora nie można przygotować strojów meczowych. Te mają zaskoczyć kibiców. Według naszej wiedzy koszulki "Górali" będą w pasy.

Dotychczasowa umowa mniejszościowego akcjonariusza spółki TS Podbeskidzie gwarantująca "Góralom" środki finansowe z tytułu sponsoringu wygasła z dniem 30 czerwca. Rozmowy przedstawicieli Murapolu z włodarzami gminy trwają od ponad miesiąca. Na ich zakończenie czekają kibice i sztab ludzi w samym klubie.

W gruncie rzeczy problemem nie staje się perspektywa zagrożenia zbilansowania budżetu, a problem z przygotowaniem strojów meczowych na kolejny sezon. Wszak reklama Murapolu, jako sponsora głównego Podbeskidzia, od kilku lat widnieje na koszulkach klubu z Bielska-Białej. Jeśli nie doszłoby do parafowania nowej umowy, logo dewelopera powinno zniknąć ze strojów piłkarzy. Nic nie wskazuje jednak na to, by dojść miało do takiej sytuacji. Po raz kolejny zapewnił nas o tym Michał Sapota, prezes zarządu bielskiej spółki. - Dogadamy się - mówi lakonicznie nasz rozmówca, który również czeka na rozwój wydarzeń.

Według naszych informacji "Górale" zaskoczą tegorocznymi strojami meczowi. Dotychczas włodarze Podbeskidzia przyzwyczaili kibiców do jednolitej koszulki w barwach klubu. Tym razem ma być inaczej. Klub oficjalnie nie zamierza zdradzać żadnych szczegółów i każe czekać do prezentacji. Nieoficjalnie mówi się, że koszulki meczowe bielszczan mają być pasiaste!

Wśród sponsorów wciąż pozostaje firma Kredyty-Chwilówki, która od dwóch lat wspiera działania klubu.

bak