Wobec kontuzji Dariusza Pietrasiaka i planie wypożyczenia Damiana Byrtka, trener Leszek Ojrzyński chce sprowadzić do Bielska-Białej obok napastnika również środkowego obrońcę.

Podbeskidzie w sobotę gładko wygrało sparing z GKS-em Tychy (3:0) i poniosło porażkę z Sandecją Nowy Sąćz (2:3). W tym drugim meczu "Górale" jakby nie wyszli na drugą połowię i przegrali na własne życzenie.  - Czy idziemy w dobrym kierunku, okaże się dopiero w sezonie, bo teraz jest okres przygotowawczy, drużyny są na różnych etapach, co może im pomóc albo zaszkodzić - mówi trener Ojrzyński.

Na rozpoczętym w piątek obozie w Kamieniu koło Rybnika bielszczanie mają ćwiczyć nad aspektami typowo piłkarskimi. - Wcześniej pracowaliśmy dużo nad kondycją. Tutaj czeka nas sporo pracy nad taktyką, bo tu jest duże pole do popisu. Musimy popracować nad wariantami rozegrania i wykańczania akcji ofensywnych - zaznacza.

Trener Podbeskidzia na pewno nie ma jednak takiego komfortu zwłaszcza na pozycjach napastnika i stopera. - Te pozycje są ostatnimi, na które poszukujemy jeszcze wzmocnień. Wciąż nie ma z nami Darka Pietrasiaka, który będzie wchodził do treningów. Chciałbym, żeby udało nam się ściągnąć doświadczonego, ogranego ligowca, który dodałby tej drużynie pewności z tyłu. Jeśli chodzi o napastnika, cały czas czekamy. Sporo mówi się, że może do nas trafić Robert Demjan i to byłoby duże wzmocnienie.

W przypadku pozyskania stopera, Byrtek trafić ma na wypożyczenie do jednego z pierwszoligowców.

bak