Mateusz Janeczko kolejny sezon spędzi na wypożyczeniu. 20-letni pomocnik nie łapie się do szerokiej kadry Leszka Ojrzyńskiego. Dużo lepiej wygląda sytuacja Damiana Byrtka.

Janeczko zeszły sezon spędził w drugoligowym Chrobym Głogów. Zespół wywalczył awans na zaplecze ekstraklasy, a pomocnik bielszczan rozegrał 29 spotkań w trakcie których zdobył trzy bramki. Urodzony w Pszczynie piłkarz wrócił do Bielska-Białej i rozpoczął przygotowania do nowego sezonu z Podbeskidziem.

Pomocnik rozegrał po 45 minut w trzech spotkaniach kontrolnych z Cracovią, Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze. 20-letni zawodnik nie zachwycił i przesądzone jest, że kolejny sezon spędzi na wypożyczeniu w zespole w którym będzie mógł regularnie grać. Taką decyzję miał podjąć sztab szkoleniowy "Górali".

Nieco inaczej prezentuje się sytuacaja Damiana Byrtka. 23-letni stoper powrócił do Podbeskidzia po roku spędzonym w Rakowie Częstochowa. Rosły obrońca rozegrał 30 spotkań w II lidzie i raz wpisał się na listę strzelców. Podczas letnich przygotowań grał we wszystkich pięciu grach kontrolnych bielszczan. Trzykrotnie na środku obrony jego partnerem był Bartłomiej Konieczny (stracona 1 bramka z Banikiem Ostrawa) oraz dwukrotnie Rafał Grzelak (stracone 3 bramki w meczu z Górnikiem Zabrze).

Wobec kontuzji Dariusza Pietrasiaka szansę na grę od w lidze może dostać Byrtek, który duet środkowych obrońców mógłby stworzyć z Koniecznym. Ta para stoperów najlepiej prezentowała się podczas dotychczas rozegranych spotkań sparingowych.

Z wychowanków, którzy w ostatnim czasie podpisywali profesjonalne kontrakty z Podbeskidziem, na obóz do Jarocina pojechali tylko bramkarz Sebastian Madejski i obrońca Szymon Jarosz. Konrad Kareta, Damian Oczko i Seweryn Pielichowski pozostali w Bielsku-Białej i następny sezon mają ogrywać się w trzecioligowych rezerwach Podbeskidzia.

bak