Nie pograli z Banikiem
Za naszą południową granicą doszło do sparingu Banika Ostrawa z Podbeskidziem. Losy pojedynku rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie po błędzie bielskiej defensywy.
Na początku gry inicjatywa należała do bielszczan, ale w 9. minucie dobrą okazję stworzył sobie Banik. Drużyna z Bielska-Białej wraz z upływem kolejnych minut pozwalała na coraz więcej czeskiej drużynie, która na dziesięć minut przed przerwą objęła prowadzenie. Gola uderzeniem z okolicy pola karnego zdobył Victor Zapata.
Jeszcze przed zmianą stron kapitalną okazje na doprowadzenie do remisu zmarnował Sebastian Bartlewski. Ofensywny pomocnik Podbeskidzia musiał jedynie pokonać bramkarza. W drugiej odsłonie trener Leszek Ojrzyński desygnował do gry kompletnie inną jedenastkę, ale styl gry nie uległ specjalnej zmianie.
Najlepszą okazję do wyrównania "Górale" mieli w 73. minucie, gdy z rzutu wolnego uderzył Dariusz Kołodziej. Piłka po interwencji bramkarza odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole. W samej końcówce drugą bramkę dla Banika zdobył Oldrich Byrtus.
Banik Ostrawa - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (1:0)
Podbeskidzie: Zajac - Pazio, Deja, Grzelak (22. Chrapek), Adu Kwame - Sokołowski, Lenartowski, Sloboda, Chmiel - Bartlewski - Okińczyc. II połowa: Pesković - Górkiewicz, Konieczny, Byrtek, Tomasik - Malinowski, Iwański, Kołodziej, Trochim, Patejuk - Śpiączka (67. Cisse).
bak

Klauzula informacyjna ›