Napastnik Bartosz Śpiączka przeszedł badania medyczne w Podbeskidziu, ale wciąż nie podpisał kontraktu. Klub rozmawia z Flotą Świnoujście ws. ekwiwalentu za wyszkolenie.

W poniedziałek 22-letni zawodnik, który ostatnie trzy sezony spędził w pierwszoligowej Flocie Świnoujście, pojawił się na pierwszych zajęciach w Podbeskidziu. Kilka dni wcześniej klub poinformował, że w przypadku pozytywnego wyniku badań medycznych Śpiączka zwiąże się z "Góralami" roczną umową. Jak na razie napastnik umowy nie podpisał, choć niektóre media informowały inaczej. 

- Z tego co mi wiadomo Podbeskidzie rozmawia z moim poprzednim klubem ws. ekwiwalentu za moje wyszkolenie - mówi nam sam zainteresowany, który czeka z podpisem pod umową. Wynika z tego, że bielszczanie nauczeni doświadczeniem, postanowili wpierw dojść do finansowego porozumienia z Flotą, a dopiero później związać się kontraktem z samym piłkarzem.

Kibicom doskonale znana jest sprawa ekwiwalentu za wyszkolenie Sebastiana Bartlewskiego, który w letnim okienku transferowym ub. sezonu dołączył do Podbeskidzia. Były zawodnik Arki Gdynia podpisał z "Góralami" trzyletnią umowę, ale kluby przez pół roku nie potrafiły porozumieć się co do kwoty za wyszkolenie młodzieżowca. 

Ostatecznie spór rozstrzygnąć musiał PZPN. Ten przyznał rację gdyńskiej drużynie, której Podbeskidzie zapłacić musiało za Bartlewskiego aż 150 tys. złotych. Włodarze klubu z Bielska-Białej proponowali trzykrotniej mniej.

bak