Koniec kariery Adamka?
Końcem czerwca kończy się wypożyczenie Kamila Adamka do pierwszoligowego Kolejarza Stróże. Wszystko wskazuje, że przyszły sezon napastnik spędzi w IV lidze.
25-letni napastnik przebojem wdarł się do wielkiej piłki. W rundzie wiosennej sezonu 2011/2012 dołączył do występującego wtedy jeszcze w bielskiej "okręgówce" Drzewiarza Jasienica i wywalczył tytuł króla strzelców rozgrywek. Na spotkania w Jasienicy osobiście pofatygował się Robert Kasperczyk, szkoleniowiec Podbeskidzia, który jesienią miał już zawodnika pod swoimi skrzydłami. W ekstraklasie Adamek zdobył trzy bramki, a na murawie zameldował się w 11 spotkaniach.
Później zawodnik zaczął jednak sprawiać "problemy wychowawcze". Przez długi okres czasu Adamek wraz ze swoim menedżerem Tomaszem Kaczmarczykiem, nie mogli dojść do porozumienia z prezesem klubu Mirosławem Łaciokiem, który do 2016 roku ma podpisany kontrakt z napastnikiem. Ostatecznie sprawy zakończyły się pozytywnie dla włodarzy Drzewiarza.
- Mimo to zgodziłem się na kolejne wypożyczenie Kamila do Korony, czeskiego Trzyńca czy teraz Kolejarza. Ale kolejnego już nie przewidujemy - mówi w rozmowie z nami prezes Łaciok. Sternik czwartoligowego Drzewiarza Jasienica chce by w przyszłym sezonie zawodnik występował w swoim macierzystym klubie. - Taki mamy plan. Zobaczymy czy Kamil będzie wywiązywał się z umowy - dodaje Łaciok, który wierzy w rozsądek swojego napastnika.
Adamek w ostatnim sezonie nie zrobił kariery w Fotbal Trzyniec, ani Kolejarzu Stróże. W czeskim drugoligowcu rozegrał ledwie dwa spotkania i klub nie chciał kontynuować współpracy. Z kolei wiosną rozegrał 14 spotkań w I lidze i strzelił jedną bramkę.
bak

Klauzula informacyjna ›