Śpiączkę przekonał trener
W sobotę rozegrał sparing w barwach Floty Świnoujście, a niedzielną noc spędzi w drodze do Bielska-Białej. O Leszku Ojrzyńskim, grze w ekstraklasie oraz szczegółach transferu do Podbeskidzia rozmawiamy z Bartoszem Śpiączką.
22-letni Śpiączka jeszcze w sobotę rozegrał ostatni mecz w barwach klubu ze Świnoujścia, a potem rozwiązal kontrakt z klubem. - Teraz się pakuję, bo w nocy czeka mnie podróż do Bielska-Białej. W poniedziałek rozpoczynamy przygotowania.
Jak doszło do transferu zawodnika? - Klub obserwował Sebastiana Olszara. Ostatecznie to moje osoba wpadła w oko działaczom. Odbyłem rozmowę z prezesem Boreckim, a także telefoniczną z trenerem Ojrzyńskim - mówi Śpiączka. W trakcie rozmowy od trenera Podbeskidzia usłyszał, że ten chętnie widziałby go w zespole.
- Trener Ojrzyński to jeden z najlepszych fachowców w kraju. Zapamiętał mnie jeszcze z czasów mojej gry w Nowym Tomyślu. W II lidze moje ówczesna drużyna rywalizowała z Zagłębiem Sosnowiec, które prowadził właśnie Ojrzyński - mówi nasz rozmówca. - Na decyzję o transferze poświęciłem tydzień. Odwiedziłem miasto, spodobało mi się. Jestem przekonany, że gra w klubie z ekstraklasy to dobry ruch - dodaje zawodnik, który może występować jako napastnik lub skrzydłowy.
- W ostatnim sezonie tylko dwa mecze - z Wisłą Płock i Chojniczanką Chojnice - zagrałem jako napastnik. W pozostałych ustawiany byłem na prawej albo lewej pomocy. Ale najlepiej czuję się na szpicy, jako typowa "9". Lepiej operuję prawą nogą, ale i lewą zdobywałem już bramki - przekonuje Śpiączka, który nie boi się rywalizacji na treningach.
- Bez niej nie podniesie się swoich umiejętności. Znam Wojtka Okińczyca, to dobry zawodnik. Będzie zdrowa rywalizacja o miejsce w składzie i cieszę się na nią - zapowiada rozmówca, który dodaje, że jego nazwisko nie ma nic wspólnego ze stylem gry.
Foto: mksflota.swinoujscie.pl
bak

Klauzula informacyjna ›