Blisko 6,5 miliona złotych z Canal+ otrzymają za zakończony sezon działacze Podbeskidzia. To ponad połowa budżetu klubu. Na tak świetny wynik złożyło się wiele czynników.

"Górale" już na początku zagwarantowane mieli 4 mln złotych tzw. "startowego". Do tego doliczyć należy bonusy za mecze pokazywane w najlepszym czasie antenowym tzw. "prime time". W całym sezonie tego typu spotkań z udziałem bieszczan było 16 (każde warte 77 tys. zł). Daje to łącznie kwotę 1,2 mln zł. Kolejnym dodatkiem jest kwota 950 tys. za zajęcie 10. miejsca na koniec rozgrywek ekstraklasy. Ponadto wszystkie kluby z gr. spadkowej otrzymały rekompensatę w wysokości 250 tys. zł.

Łącznie piłkarze Podbeskidzia z tytułu praw telewizyjnych otrzymają 6,4 mln złotych. Tak wielkich pieniędzy w Bielsku-Białej jeszcze nigdy nie było. Dla porównania podajmy, że mistrz Polski może liczyć na sumę niespełna dwa razy większą - 12,3 mln zł. Warto jednak dodać, że dla warszawskiej Legii wpływy z Canal+ stanowią jedynie ok. 10 proc. budżetu. Dla "Górali" pieniądze te oznaczają ponad 60 proc. wszystkich pieniędzy w kasie klubu. Bez nich ekstraklasy by nie było.

bak