W środę Leszek Ojrzyński spotkał się z prezesem Wojciechem Boreckim. Szkoleniowiec przekazał swoje oczekiwania co do umowy. Wkrótce decyzja zapadnie w bielskim Ratuszu.

Szkoleniowiec Podbeskidzia po ostatnim zwycięstwie otwarcie deklarował, że zostanie w klubie, jeśli ten zapewni mu odpowiednie warunki do pracy w przyszłym sezonie. Ojrzyński bowiem nie zamierza w kolejnym sezonie desperacko bronić się przed spadkiem. "Górale" w trzech dotychczasowych sezonach spędzonych w ekstraklasie, zawsze walczyli jedynie o utrzymanie.

Opiekun bielszczan w trakcie rozmowy z prezesem klubu miał przedstawić swoje warunki nowego kontraktu oraz oczekiwania względem składu drużyny, której średnia wieku jest najwyższa w lidze. Wojciech Borecki jeszcze w tym tygodniu ma po raz drugi spotkać się z trenerem Podbeskidzia. Ale wcześniej dojść ma do spotkania z głównym udziałowcem klubu. Wiążąca decyzja ws. przyszłości Ojrzyńskiego w Bielsku-Białej zapadnie bowiem w Ratuszu.

Nieoficjalnie mówi się, że w przypadku braku porozumienia z aktualnym trenerem, na nowego szkolenowca "Górali" szykowany jest Robert Podoliński z pierwszoligowego Dolcanu Ząbki. Alternatywą pozostaje kandydatura Marcina Brosza.

bak