Podbeskidzie na dwie kolejki przed końcem sezonu utrzymało się w ekstraklasie. O sukcesie mówi Wojciech Borecki, który jest dumny z graczy nie domagających się premii.

- To jest nasz wielki sukces, bo na tym poziomie organizacyjno-finansowym, traktujemy utrzymanie jak zdobycie mistrzostwa Polski - podkreśla Borecki aspiracje drużyny, której roczy budżet kształtuje się na poziomie 9-10 mln złotych. Sternik Podbeskidzia z dumą dodaje, że w trakcie sezonu piłkarze nie domagali się dodatkowych premii za zwycięstwo w poszczególnych spotkaniach.

- Wszyscy rozumieją naszą sytuację. Ja wiem, czym dysponuję. Klub nie ma długów, płacimy na bieżąco - mówi Borecki w rozmowie ze "Sportem". Trener Leszek Ojrzyński wciąż jeszcze nie zadeklarował, czy nadal będzie pracował w Podbeskidziu.

red