Mecz Podbeskidzia z Widzewem Łódź oglądał z wysokości trybun Robert Demjan. Król strzelców ub. sezonu ekstraklasy zapewnia, że dotrzyma słowa i jeszcze zagra pod Klimczokiem.

- Śledzę cały czas, jak chłopaki z Podbeskidzia sobie radzą i nie chciałem opuścić tak ważnego meczu. Specjalnie przyjechałem, aby się z nimi spotkać. Porozmawiać, pokibicować. Zagrali świetnie, wygrali i zapewnili sobie utrzymanie. Bardzo się cieszę razem z nimi - mówi napastnik ze Słowacji, który ma jeszcze przez rok ważny kontrakt w belgijski Waasland-Beveren (14. miejsce na koniec sezonu).

- Najprawdopodobniej zostanę - przekonuje Demjan, który dodaje, że karierę będzie chciał zakończyć w Bielsku-Białej. - Kiedyś obiecałem, że wrócę i słowa dotrzymam. Kiedy to się stanie? Dziś jeszcze nie wiem - kończy rozmowę ze "Sportem".

red