Tylko do przerwy piłkarze Drzewiarza Jasienica potrafili stawić opór zawodnikom GKS-u Jastrzębie. Gospodarze zwycięstwem nas niżej notowanym rywalem, przypieczętowali awans.

W pierwszej połowie taktyka nakreślona przez trenera Ireneusza Kościelnika zdawała egzamin. - Wiemy, że GKS będzie chciał szybko strzelić bramkę, "usiądzie" na nas - mówił jeszcze przed meczem trener jasieniczan. W miarę upływu czasu przewaga miejscowych stawała się coraz wyraźniejsza. W ostatnim kwadransie faworyci stworzyli sobie dwie dogodne sytuacje strzeleckie, ale żadna z nich nie znalazła drogi do bramki. Na premierowe trafienie przyszło czekać ponad godzinę.

W 61. minucie wynik meczu otworzył Kamil Gorzała. Pięć minut później wyrównać mógł Daniel Jakowenko, lecz świetnie przy uderzeniu po dłuższym słupku zachował się bramkarz. Kolejne trafienia były już następstwem indywidualnych błędów defensorów Drzewiarza. W 68. minucie Dominik Szczęch wykorzystał kontrę miejscowych, a sześć minut później gola po rykoszecie zdobył Dawid Weis. Wynik w 80. minucie ustalił Tomasz Lorenc.

Przyjezdni w ostatnim kwadransie za sprawą dwóch okazji Adama Kozielskiego, mogli jeszcze pokusić się o honorowe trafienie w tym spotkaniu.

GKS Jastrzębie - Drzewiarz Jasienica 4:0 (0:0)

Drzewiarz: Michałowski - Kliber, Rucki, Basiura, Romanowicz - Płoszaj (72. Pawlus), Łoś (54. Kozielski), Sekuła, Jakowenko, Struś (65. Borutko) - Król (50. Siuda).

red