Stoper opuści Podbeskidzie
Wojciech Szymanek po ośmiu miesiącach rehabilitacji powrócił do treningów z zespołem. Wszystko wskazuje jednak na to, że stoper latem opuści Podbeskidzie.
- W życiu bym się nie spodziewał, że leczenie potrwa tak długo mówi obrońca w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Odczuwałem jednak ból przez wiele miesięcy. Przed świętami zagrałem w sparingu z Górnikiem Zabrze i to był dla mnie powrót do piłki. Czuję się lepiej niż myślałem. Może dlatego, że naprawdę mocno skupiałem się na rehabilitacji. Pracowałem bardzo ciężko, przez około trzy miesiące, dwa razy dziennie. Moje dni były takie same jak chłopaków na obozie.
Szymanek nie ma wątpliwości, że o grę w ekstraklasie będzie bardzo ciężko. - Jestem w hierarchii obrońców na samym końcu, nie ma co się oszukiwać. Będzie bardzo ciężko zagrać, bo przed nami decydujące mecze. Zwłaszcza, że obrona spisuje się znakomicie. Z Darkiem Pietrasiakiem liczyliśmy ostatnio, że mamy jedną z lepszych linii defensywnych w lidze na wiosnę.
- Chciałbym zostać w Podbeskidziu, ale jestem realistą i... wiem, co mnie czeka w czerwcu. A szkoda, bo w Bielsku-Białej dobrze się czuję. Mam mieszkanko z widokiem na góry, wychodzę na balkon i patrzę na szczyty - dodał zawodnik.
red

Klauzula informacyjna ›