Dwie bramki z rzutu karnego Marka Sokołowskiego oraz przełamanie Jana Blażka to za mało by zdobyć komplet punktów. Podbeskidzie po świetnym widowisku remisuje ze Śląskiem Wrocław.

Od pierwszego gwizdka sędziego pojedynek toczył się w szybkim tempie, a akcja przenosiła się spod jednego pola karnego pod drugie. Strzelanie rozpoczęli goście, którzy w 22. minucie przeprowadzili piękną akcję. Marco Paixao dośrodkował z prawej strony boiska na głowę Sylwestra Patejuka, a ten zgrał do Dalibora Stevanovicia, który z bliska pokonał Richarda Zajaca. Radość wrocławian nie trwała długo, bo już minutę później w polu karnym trafiony w rękę został Dudu Paraiba i "jedenastkę" pewnie zaś egzekwował Marek Sokołowski.

Autorem zdjęć jest Bartłomiej Budny

Na przerwę w lepszych humorach schodzili jednak podopieczni Tadeusza Pawłowskiego, bo tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę ponownie na listę strzelców wpisał się Stevanović, a asystę zaliczył Dudu. Na kolejne trafienia musieliśmy czekać do 63. minuty i były to dwa szybkie ciosy w wykonaniu bielszczan. Najpierw Jan Blażek wykorzystał fatalny błąd Juanito Calahorro, a chwilę później Dudu sprokurował kolejny rzut karny, popychając w "szesnastce" Tomasza Górkiewicza. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Sokołowski.

"Góralom" nie udało się jednak zdobyć kompletu punktów, bo w 82. minucie hat-trick skompletował Stevanović, wykorzystując podanie Sebastiana Mili.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław 3:3 (1:1)
Bramki: Sokołowski (25'; z karnego, 66' z karnego) Blażek (63') - Stevanović (22', 43', 82')

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Pietrasiak, Telichowski, Adu Kwame - Sokołowski, Łatka (59. Pawela), Sloboda, Iwański, Malinowski (89. Chmiel) - Lebedyński (59. Blażek)

Śląsk: Kelemen - Zieliński, Calahorro, Kokoszka, Dudu Paraiba (79. Pich) - Machaj (62. F. Paixao), Stevanovic, Mila, Hateley (74. Droppa), Patejuk - M. Paixao

red