Sędzia stracił pracę
PZPN na wniosek przewodniczącego Kolegium Sędziów rozwiązał zawodowy kontrakt z Pawłem Pskitem. Powodem było m.in. sędziowanie w meczu Ruchu Chorzów z Podbeskidziem.
Jak uzasadniono, podstawą rozwiązania kontraktu był "całokształt boiskowych dokonań sędziego Pskita". Arbiter miał w ostatnim czasie popełnić zbyt wiele błędów, co zostało zauważone przez piłkarską centralę. Jak tłumaczył szef Kolegium Sędziów Zbigniew Przesmycki, aktualnie w strukturach PZPN znajdują się lepsi arbitrzy.
Pskit ostatecznie podpadł Przesmyckiemu podczas piątkowego meczu Ruch - Podbeskidzie. Sędzia podyktował w nim rzut karny przeciwko gospodarzom, choć wcześniej faulowany piłkarz gości - Jan Blazek - był na wyraźnym spalonym. Podbeskidzie wykorzystało rzut karny i wygrało mecz.
red
Artykuł wyświetlono 2140 razy.
Zobacz również
Komentarze 5
bina
brawo Batistuta!!!! Podpisuje się pod twoim komentarzem obiema rękoma!!!
Były sędzia
Brawo dla Kolegium Sędziów!!!!! więcej takich działań na "czarną" bezkarną mafię!
Batistuta
Halo, halo. A jak pan sędzia Pskit nie podyktował rzutu karnego dla Podbeskidzia w meczu z Piastem gdy to obrońca Piasta przerwał lot piłki ręką w polu karnym to dla pana Przesmyckiego wszystko było OK> No rzecz to oczywista - gdy sędzia gwizda przeciwko Podbeskidziu to wszystko jest w jak najlepszym porządku no ale gdy sędzia pomyli się na korzyść Podbeskidzia to już jest całkiem inna sprawa - trzeba takiego sędziego ukarać. Panie Przesmycki - a co panem Lyczmańskim, który - podyktował niesłusznie rzut karny dla Lecha w meczu z Podbeskidziem, nie zagwizdał karnego po ewidentnym faulu na Górkiewiczu w polu karnym, nie dał drugiej czerwonej kartki dla Hamalainena gdy ten "pojechał" po ścięgnach Achillesa Antona Slobody i wreszcie przeciągnął doliczony czas gry o dwie minuty abu Lech na siłę wygrał. Czy pan Przesmycki przewiduje może nagrodę dla pana Lyczmańskiego ???

Klauzula informacyjna ›