Spotkanie wicelidera z Pszczyny z walczącym o utrzymanie Drzewiarzem mogło się wydawać spotkaniem do jednej bramki. Dość nieoczekiwanie jasieniczanie wywalczyli na trudnym terenie punkt.

Goście już w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie. Świetnie przymierzył z rzutu wolnego Dariusz Łoś, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie w 20. minucie spotkania. Iskra długo próbowała sforsować linie defensywną jasieniczan, lecz świetnie dysponowany był tego dnia Krzysztof Michałowski, który spotkaniem w Pszczynie debiutował w bramce Drzewiarza. W 29. minucie najlepszą okazję na doprowadzenie do remisu zmarnował Mateusz Zamojda.

Podopieczni Wojciecha Jarosza do wyrównania doprowadzili dopiero w drugiej części gry. W 62. minucie były bramkarz m.in. Podbeskidzia czy Rekordu skapitulował jedyny raz w tym spotkaniu. Na więcej bramek nie było stać tego dnia żadnej ze stron, ale obiektywnie przyznać należy, że remis nie krzywdzi żadnej ze stron.

Iskra Pszczyna - Drzewiarz Jasienica 1:1 (0:1)
Bramka: Łoś (20')

Drzewiarz: Michałowski - Pala, Kliber, Rucki, Basiura - Pawlus (64. Borutko), Sekuła (76. Romanowicz), Kozioł, Łoś (90. Siuda) - Jakowienko, Struś (86. Suski).

red