Lech Poznań wygrał na własnym stadionie z Podbeskidziem. Goście doprowadzili do remisu po fenomenalnym golu Przemysława Pietruszki, jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy.

W 31. minucie kontrowersyjną decyzję podjął Adam Lyczmański, który uznał, że Dariusz Pietrasiak faulował w polu karnym Dawida Kownackiego, a "jedenastkę" zamienił na gola Wołąkiewicz.

Po przerwie obraz meczu się nie zmienił i Lech został skarcony za swoją bierność w 63. minucie. Fantastycznym strzałem z ok. 40 metrów popisał się Przemysław Pietruszka i trybuny stadionu przy Bułgarskiej zamilkły.

Na stratę bramki zareagowali jednak piłkarze Lecha, którzy dopiero teraz podkręcili tempo. Na bramkę gości sunęły kolejne ataki, ale Richard Zajac popisywał się fantastycznymi interwencjami.

Wreszcie w 94. minucie tuż przed polem karnym faulowany był jeden z lechitów, a pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Mateusz Możdżeń, który uratował komplet punktów dla Lecha.

Lech Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
 Bramka: Wołąkiewicz (31'), Możdżeń (90') - Pietruszka (63')

Lech: Gostomski - Możdżeń, Wołąkiewicz, Kamiński, Douglas (75. Henriquez) - Lovrencsics, Hamalainen, Linetty, Kowancki, Claasen (58. Formella) - Teodorczyk.

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz (75. Kupczak), Pietrasiak, Telichowski, Kwame - Sokołowski, Sloboda, Iwański, Bartlewski (46. Malinowski), Pietruszka - Stąporski (61. Blazek).

red