To było słaby pojedynek w wykonaniu obu ekstraklasowych drużyn. Bielszczanie zremisowali z Pogonią Szczecin, ale samo spotkanie przy Rychlińskiego tłumów nie porwało.

Poniedziałkowy mecz w Bielsku-Białej kończył kolejną serię zmagań w ekstraklasie. W drużynie gospodarzy od pierwszych minut zobaczyliśmy debiutującego w barwach "Górali" napastnika Jana Blazka, a także powracającego Tomasza Górkiewicza. Sam pojedynek od pierwszych minut nie był porywającym widowiskiem. Zespół Pogoni starał się grać wysokim pressingiem, z kolei bielszczanie niezbyt skutecznie próbowali grać długimi podaniami na czeskiego snajpera.

Pierwszą groźną akcję gospodarze przeprowadzili w 29. minucie.  Frank Adu Kwame podał do biegnącego lewą stroną Macieja Iwańskiego. Były pomocnik Manisasporu dośrodkował w pole karne do Blazka, lecz jego strzał z woleja okazał się minimalnie niecelny. Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy z rzutu wolnego dośrodkował Iwański, ale dobrze zachował się Radosław Janukiewicz. W 58. minucie po podaniu Iwańskiego w dobrej sytuacji znalazł się Blazek, ale jego strzał został zablokowany.

Pierwsze celne uderzenie miało miejsce dwie minuty później. Takafumi Akahoshi mocno strzelał zza pola karnego, jednak Richard Zajac zdołał sparować ten strzał. Piłka trafiła jeszcze pod nogi Jakuba Bąka, który z pięciu metrów przestrzelił. W 84. minucie Iwański świetnie podał w pole karne do Krzysztofa Chrapka, który bez namysłu mocno uderzył z woleja. W 87. minucie doświadczony pomocnik zdecydował się na uderzenie z dwudziestu metrów, które było minimalnie niecelne.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 0:0

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Pietrasiak, Telichowski, Kwame - Sokołowski, Łatka, Iwański, Pawela (63. Pawela), Malinowski (86. Stąporski) - Blazek (63. Kołodziej).

Pogoń: Janukiewicz - Frączczak, Golla, Hernani, Lewandowski - Małecki, Rogalski (65. Murawski), Ława (55. Popara), Akahoshi, Murayama (86. Kozłowski) - Bąk.

bak