Świetnie spotkanie w Białymstoku rozpoczął zespół Podbeskidzia, który po bramce Piotra Malinowskiego objął prowadzenie w 7. minucie spotkanie. Remis dał Dariusz Kołodziej.

Pojedynek na Podlasiu bardzo dobrze rozpoczął się dla zespołu trenera Leszka Ojrzyńskiego. W pole karne piłkę wrzucał Maciej Iwański, a tam w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Piotr Malinowski, który z najbliżej odległości wpakował futbolówkę do bramki. Wyrównanie przyszło nieco ponad kwadrans później. Zespół Jagielloni nieco podrażniony stratą bramki przeszedł do ofensywy i za sprawą Bekima Balaja doprowadził do remisu. Do zmiany stron wynik nie uległ zmianie, choć okazji ku temu nie brakowało.

W 56. minucie białostoczanie wyszli na prowadzenie. Błąd popełnił Marek Sokołowski, a prezent wykorzystał Dani Quintana, który pewnym uderzeniem pokonał RIcharda Zajaca. Dziesięć minut później za faul boisko opuszcza Giorgi Popchadze, a zespół z Bielska-Białej przez ponad dwadzieścia minut i w samej końcówce doprowadził do remisu. Bramkę na wagę punktu podobnie jak przed tygodniem przy Rychlińskiego zdobył Dariusz Kołodziej.

Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)
Bramki: Balaj (24'), Popchadze (56') - Malinowski (7'), Kołodziej (90')