Spory problem ma przed piątkowym starciem z Jagiellonią Białystok trener Leszek Ojrzyński. Czy wobec absencji kilku zawodników w Podbeskidziu zadebiutuje Konrad Kareta?

W ostatnich dniach na treningach pojawili się Wojciech Szymanek i Przemysław Pietruszka, o którym mówiło się, że czekają go jeszcze dwa tygodnie rehabilitacji. Żaden z wymienionych zawodników, ze względu na zaległości treningowe, nie może być jednak brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Jagiellonią. Do Białegostoku nie mogą pojechać też kontuzjowany Bartłomiej Konieczny i pauzujący za kartki Tomasz Górkiewicz. W ostatnich dniach rozchorował się kolejny obrońca - Michal Mravec.

Jedynymi zdrowymi defensorami są więc Dariusz Pietrasiak i Błażej Telichowski, który prawdopodobnie zagra na środku defensywy, podobnie jak czynił to w meczu z Widzewem po zejściu Koniecznego. W takim przypadku na bokach trener Ojrzyński powinien wystawić zawodników, których ostatnio ustawiał w pomocy: Marka Sokołowskiego i Franka Adu Kwame. Innym wariant to cofnięcie do obrony Adama Deji bądź postawienie na absolutnego debiutanta Konrada Karetę.

Nie najlepiej wygląda też sytuacja w ataku. Nadal chory jest Jan Blazek. W środę na treningu nie pojawił się chory Krzysztof Chrapek. Wątpliwy jest też występ Mikołaja Lebedyńskiego, który co prawda od poniedziałku już trenuje, jednak nie przepracował większości okresu przygotowawczego. Do dyspozycji Leszka Ojrzyńskiego pozostają więc tylko Charles Nwaogu oraz powracający po kontuzji Fabian Pawela. 

red