Z optymizmem patrzy na rundę wiosenną trener Leszek Ojrzyński. Szkoleniowiec Podbeskidzia zimą postanowił solidnie wzmocnić zarówno ofensywę jak i defensywę zespołu.

- W sparingach nasza gra nie wyglądała źle, ale najważniejsza jest liga i to ona zweryfikuje nasze możliwości. W meczach kontrolnych, inaczej niż w rozgrywkach, wynik nie jest najważniejszy. Jeśli zawodnicy będą realizowali założenia taktyczne i zdobywać punkty, to będą grać. Jeśli zagrają słabiej to wystawię następnych, którzy prezentują podobny poziom.

Po okresie przygotowawczym widać na przykład, że mamy czterech bocznych pomocników - Chmiela., Sokołowskiego, Stąporskiego i Malinowskiego,  którzy  prezentują się nieźle i każdy z nich chce zagrać. Tak można rozważać każdą pozycję. Wszędzie jest rywalizacja. Może troszkę gorzej jest z obroną, gdzie przez kontuzję wyskoczył nam Pietruszka. W dodatku po kontuzji nie wrócił też Szymanek. Nie wszystko jednak może toczyć się zgodnie z założeniami - mówi trener Leszej Ojrzyński.

Cały wywiad ze szkoleniowcem Podbeskidzia przeczytasz, tutaj.

red