Zaginieni "Górale"
Wojciech Szymanek, Łukasz Żegleń, Mateusz Niechciał oraz Damian Byrtek. Ci piłkarze wciąż są zawodnikami Podbeskidzia, ale słuch o nich zaginął.
Żegleń od czerwca jest w Bielsku-Białej na rocznym wypożyczeniu z Gwarka Zabrze. 18-letni zawodnik jesienią zagrał w pięciu meczach ekstraklasy strzelając jednego gola. Na początku grudnia piłkarz przeszedł zabieg, po którym w styczniu miał wrócić do treningów. Tymczasem okazało się, że Żegleń nie może trenować jeszcze przez kolejnych kilka tygodni i młody napastnik nie będzie wiosną występował w Podbeskidziu. Prezes Wojciech Borecki porozumiał się z włodarzami Gwarka i ustalono, że wiosną zawodnik zostanie wypożyczony do któregoś z klubów pierwszoligowych, a potem wróci do Podbeskidzia.
Problemy zdrowotne są także powodem absencji Wojciecha Szymanka. Zawodnik od września zmaga się z kontuzją kolana. Przeszedł m.in. zabieg artroskopii i od stycznia miał wznowić treningi i wyjechać do Turcji. Ostatecznie rehabilitacja 31-letniego zawodnika się przedłuża i nadal nie wiadomo kiedy Szymanek wznowi treningi.
Wiosną w barwach Podbeskidzia nie zobaczymy też Damiana Byrtka. Wysoki obrońca przebywa na wypożyczeniu w Rakowie Częstochowa, jednak trener Ojrzyński zastanawiałl się nad jego ściągnięciem do Bielska-Białej już w przerwie zimowej. Na przeszkodzie stanęła kontuzja. W ostatnich dniach podjęto decyzję, że piłkarz zostanie w częstochowskim drugoligowcu.
W piątek kontrakt rozwiązany został z Rudolfem Urbanem oraz Mateuszem Niechciałem, który do Podbeskidzia ściągnięty został jeszcze za kadencji Roberta Kasperczyka. Wkrótce z klubem może pożegnać się Juraj Dancik - podaje "Druga Strona".
red

Klauzula informacyjna ›