Dopiero 1 lutego Maciej Iwański zostanie oficjalnie zatwierdzony do gry w Podbeskidziu. Zabrakło ważnych dokumentów. Jakich? Wyjaśnia Departament Rozgrywek Krajowych PZPN.

Iwański kontrakt z Manisaspor Kulubu rozwiązał jednostronnie 19 sierpnia ub. roku. Umowę z Podbeskidziem Bielsko-Biała zawarł 11 września. Dzień później Podbeskidzie wprowadziło transfer do systemu FIFA TMS, a PZPN tego samego dnia wystąpił o certyfikat zawodnika. System zablokował jednak możliwość przeprowadzenia transferu, ze względu na fakt, że okno transferowe zostało zamknięte 31 sierpnia.

16 września Podbeskidzie przesłało do PZPN prośbę skierowaną do FIFA o prowizoryczne uprawnienie zawodnika. PZPN autoryzował prośbę i przesyłał ją do FIFA. 18 września FIFA przesłała odpowiedź odmowną, tłumacząc, iż zgodnie z art. 8.2 par. 1 Aneksu nr 3 Przepisów Regulaminu FIFA w sprawie Statusu i Transferu Zawodników - o certyfikat zawodnika należy wystąpić w jednym z dwóch okienek transferowych ustalonych przez federację.

I tak zawodnik, który nie był związany kontraktem z żadnym klubem, mimo to nie został potwierdzony do gry w Podbeskidziu. Departament wyjaśnia, że stało się tak dlatego, gdyż zabrakło dokumentów wystawionych przez Izbę ds. Rozstrzygania Sporów Sportowych danej Federacji (w tym przypadku tureckiej), bądź Izbę ds. Rozstrzygania Sporów Sportowych FIFA, które potwierdziłby, że piłkarz nie otrzymywał wynagrodzenia.

Dodajmy, że potwierdzenie Iwańskiego do gry w Podbeskidziu będzie możliwe od 1 lutego 2014, kiedy to ponownie zostanie otwarte okno transferowe - wyjaśnie całą sprawę "Przegląd Sportowy".

red