Wszystko wskazuje na to, że w styczniu zakończy się przygoda Aleksandra Jagiełły z Podbeskidziem. Zawodnik ma wrócić do Legii Warszawa, by walczyć o miejsce w składzie.

Jagiełło był rozdarty strzelając bramkę Legii. W końcu pierwsze kroki piłkarskie stawiał właśnie przy Łazienkowskiej - Olek to największy i jedyny dla Legii pozytyw niedzielnego meczu. Latem mieliśmy pięciu skrzydłowych, chłopak miał małe szanse na granie, więc musiał iść gdzieś na wypożyczenie - tłumaczy Bogusław Leśnodorski, prezes Legii.

- Jak już ktoś miał nam strzelić bramkę, dobrze, że zrobił to Olek. W styczniu wróci na Łazienkowską - dodał.

red