W ostatnim czasie tylko spotkania z Legią Warszawa były w stanie po brzegi wypełnić stadion przy Rychlińskiego. W niedzielę mistrzowie Polski zeszli z boiska pokonani.

Starcie w Bielsku-Białej od początku było bardzo zacięte, a żadne ze stron nie potrafiła zdominować przeciwnika. W 9. minucie do siatki gości trafił Błażej Telichowski, ale napastnik bielszczan znajdował się w tej sytuacji na spalonym. W 17. minucie z najwyższym trudem uderzenie Bartłomieja Koniecznego sparował Dusan Kuciak, by po chwili podobną interwencją mógł popisać się Richard Zajac. Jeszcze przed przerwą na strzał głową zdecydował się Wladimer Dwaliszwili, lecz futbolówka w tej sytuacji o kilka metrów minęła słupek bramki Podbeskidzia.

Po zmianie stron na murawie zagorzała prawdziwa walka. Wpierw doskonałą sytuację ponownie zmarnował Dwaliszwili, a po chwili Marek Sokołowski w kapitalnym stylu powstrzymał szarżę Tomasza Brzyskiego. W 79. minucie Henrik Ojamaa potężnie huknął z dystansu, lecz mimo iż piłka wpadła do bramki, gol nie został uznany. Dziesięć minut później to drużyna trenera Leszka Ojrzyńskiego cieszyła się z gola. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył wypożyczony z Legii Aleksander Jagiełło.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramka: Jagiełło (88')

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Pietrasiak, Konieczny, Telichowski - Sokołowski, Łatka, Sloboda, Deja (46. Bartlewski), Malinowski (63. Jagiełło), Łatka - Pawela (75. Kupczak).

Legia: Kuciak - Bereszyński, Rzeźniczak, Astiz, Wawrzyniak - Broź, Vrdoljak, Jodłowiec, Radović, Brzyski (78. Ojamaa) - Dwaliszwili (72. Mikita).

red