Marek Sokołowski zagrał wyśmienite spotkanie przeciw Lechii Gdańsk. Zawodnik nie pamięta meczu, w którym strzeliłby gola i miał dwie asysty. - To mój najlepszy mecz w Podbeskidziu - mówi.

- Pamiętam swoje dobre mecze, ale takich statystyk chyba nie miałem nigdy. To mój najlepszy mecz w Podbeskidziu. W meczu z Górnikiem Łęczna strzeliłem gola i miałem asystę, ale to była jeszcze pierwsza liga - mówi Sokołowski. Przesunięty do pomocy zawodnik mimo 35 lat świetnie sobie radzi w ekstraklasie. Gol strzelony Lechii był drugim trafieniem "Sokoła? w tym sezonie. Pierwszego gola, również głową, strzelił w wyjazdowym meczu z Zawiszą.

Podobny wynik zawodnik osiągnął w zeszłym roku. Natomiast najlepszy sezon w Ekstraklasie pod względem strzeleckim Sokołowski zaliczył dziesięć lat temu. W sezonie 2003/2004 w barwach Odry Wodzisław trafiał do bramki rywali trzykrotnie. Może nastał czas na poprawienie tego wyniku? - Może tak być. Czuję się dobre, więc wszystko przede mną - uśmiecha się kapitan Górali.

red