Rafał Haratyk nie był faworytem w starciu z Oskarem Piechotą. Mimo to bielszczanin wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności i zremisował starcie z wyżej utytułowanym rywalem.

Z powodu odwołania gali w Ostrawie zawodnik bielskiego klubu MMA postanowił przyjąć wyzwanie rzucone mu przez team Oskara Piechoty. - To mistrz świata i Europy w grapplingu. Z kolei Rafał to mistrz świata amatorskiego MMA - opisuje konfrontację Damian Herczyk, trener Berserkers Team. - Pojedynek rozpoczął się od gilotyny w wykonaniu rywala. Przez cały pojedynek obserwowaliśmy wiele zwrotów akcji i to wszystko co charakteryzuje mieszane sztuki walki - dodaje nasz rozmówca.

- Obaj zawodnicy pokazali się publiczności z jak najlepszej strony, zostawiając w oktagonie zdrowie. Po trzech pięciominutowych rundach, sędziowie musieli ogłosić werdykt. Remis był najbardziej sprawiedliwym rezultatem - dodał Herczyk, którego podopieczny po pojedynku zszedł z oktagonu o własnych siłach. Jego rywal miał z tym spory problem.

bak