Druzgocąca klęska
Z animuszem rozpoczęli spotkanie ze Śląskiem Wrocław zawodnicy Podbeskidzia, lecz ostatecznie musieli przełknąć gorycz porażki. Gospodarze byli bezlitośni.
Pojedynek bardzo dobrze mogli rozpocząć zawodnicy z Bielska-Białej, którzy na początku spotkania stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji strzeleckich. Jedną z nich zmarnował w 7. minucie Sebastian Bartlewski, którego strzał o centymetry minął bramkę Mariana Kelemana. Dobrą okazję strzelecką zmarnował również powracający po kontuzji Fabian Pawela. Miejscowi w pierwszych 45 minutach nie potrafili skutecznie zagrozić bramce Richarda Zajaca, ale sytuacja ta zmieniła się po zmianie stron.
W 54. minucie worek z bramkami dla zespołu Śląska otworzył Sabine Plaku, który wykorzystał świetnie dośrodkowanie w pole karne bielszczan. Dziesięć minut później było już? 3:0. Wpierw w 62. minucie do siatki trafił Marco Paixao, a dwie minut później gola dla wrocławian zdobył Sylwester Patejuk, były zawodnik ?Górali?. Ten sam zawodnik dziesięć minut później ustanowił wynik końcowy spotkania.
Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0 (0:0)
Bramki: Plaku (54?), Paixao (62?), Patejuk (64?, 74?)
Podbeskidzie: Zajac - Sokołowski, Pietrasiak, Konieczny, Telichowski ? Adu (59. Adu), Sloboda, Łatka, Malinowski (71. Kołodziej) - Pawela - Bartlewski (46. Wodecki).
Śląsk: Kelemen - Pawelec, Kokoszka, Grodzicki, Dudu - Hołota, Stevanović - Patejuk (90. Ostrowski), Cetnarski, Plaku (87. Przybylski) - Paixao (82. Więzik).
red
Komentarze 24
Po trzecie, od pierwszego meczu sezonu 2013/14 ekstraklasa na powaznie zaczęła gromadzić punkty gdzie w tym wyścigu znajduje się TSP? Jak brutalnie została zweryfikowana teoria udziałowca wiekszościowego na temat możliwości piłkarzy, którzy biegają w barwach PBB....
I jeszcze jedno - g... mnie obchodzi, że inne miasta też dają pieniądze na kopaczy. Jak się ma długi (1,5 tysiąca złotych na mieszkańca), to się kilku milionów na "wyżelowanych" i "wysolaryzowanych" piłkarzyków nie wydaje.

Klauzula informacyjna ›