Podbeskidzie przygotowuje się do wyjazdowego meczu ze Śląskiem Wrocław. Trener Leszek Ojrzyński sięga po nowe sposoby motywacji - czytamy w "Sporcie".

Marek Sokołowski, doświadczony obrońca "Górali", odsłania na łamach "Sportu" kulisy szatni. - Trener przyniósł nawet do szatni swoją muzykę. To polski hip-hop, ale muszę przyznać, że nigdy tego nie słyszałem. Nie wiem, skąd trener to wziął, ale bardzo mi się podoba i myślę, że taki zabieg zrobił na wszystkich dobre wrażenie - mówi 35-letni zawodnik.

A jak będzie w czwartek we Wrocławiu? - Przede wszystkim zajmujemy się sobą i jedziemy po punkty. Śląsk ostatnio przegrał z beniaminkiem i chyba jest w dołku. Obiecujemy walkę o pełną pulę, bo punkty są nam bardzo potrzebne - mówi Sokołowski.

red