9-10 września w industrialnej przestrzeni zabytkowego Browaru Zamkowego w Cieszynie odbył się kameralny slow fest, który może, podobnie jak Kino na Granicy, stać się znakiem rozpoznawczym Cieszyna.

Dwudniowy Yass!Festival skierowany był do wszystkich tych, którzy w koncertach cenią sobie, że mogą trochę zwolnić i którym tęskno do małomiasteczkowości.

Na scenie pojawił się m.in. Ralph Kamiński, który jest jednym z najbardziej „kolorowych ptaków”, obecnie występujących na polskiej scenie muzycznej. Fanów przyciąga do siebie nie tylko dzięki utworom z płyty “Bal u Rafała” i szczerym tekstom, ale też swoim wyglądem i nienagannym ruchem scenicznym.

Koncert wokalisty wywołał sporo emocji, momentami wzruszając do łez. Podczas coveru utworu “Już nie ma dzikich plaż” w oczach słuchaczy z pierwszych rzędów pojawiły się łzy. Podobnie było, kiedy Kamiński zszedł do publiczności, by razem z widzami zaśpiewać refren jednej z piosenek.

Na cieszyńskiej scenie wystąpili ponadto: Wojciech Waglewski z zespołem Voo Voo, Pezet, Organek, Natalia Przybysz, Igo, OIO, Rysy, Fisz Emade Tworzywo, Skalpel, GusGus oraz Morcheeba.

Fot. Małgorzata Krawczyk