|
|
| niezarejestrowany - rezon [2010-03-06 12:34] |
| Mnie sie wydaje , ze AMJ nie wyglada w rzeczywsitosci tak, ja na tych wszystkich wymuskanych zdjeciach w ksiazce , ktora sprzedaja sie na koncertach, wogóle jakby utyła |
|
| niezarejestrowany - k [2010-02-26 21:15] |
| no i Darqi ma racje |
|
| darqi [2010-02-26 08:55] |
| Ale w ogóle jaki jest problem - w normalnych krajach na poważnych koncertach znanych wykonawców na począdku koncertu omawia sie warunki jeśli chodzi o fotografowanie - tzn najczęściej wygląda to tak że czas na fotografowanie i rejestrowanie jest podczas 2 pierwszych kawałków lub pierwszych 10 minut. Wszytko jest jasne i oczywiste. Niepisaną umową i akceptowaną przez artystów jest to, że fotografuje się również na bisach. Kolejna sprawa to jeśli artysta w ogóle sobie nie życzy rejestrowania i fotografowania podczas koncertu to zaprasza sie akredytowanych fotoreporterów na próbę - tak było w przypadku koncertu Charliego Hidena czy De De Brigwater, to uczciwe podejście do sprawy i świadczące o klasie artysty. |
|
| niezarejestrowany - k [2010-02-25 09:45] |
| powiało pudlem |
|
| niezarejestrowany - teżmi coś [2010-02-24 13:44] |
| jej obowiazkiem tez nie jest, za darmo nie spiewała, tylko za pieniadze chyba nie? |
|
| niezarejestrowany - zjadazc chleba [2010-02-24 13:43] |
| a niech nie przyjeżdża, sa dziesiątki lepszych gwiazd |
|
| niezarejestrowany - paps [2010-02-23 22:29] |
| I tak AMJ więcej nie przyjedzie do Waszego miasta. Czy o to Wam chodziło? Śpiewanie na Waszej scenie nie jest jej obowiązkiem, a wy dajecie najlepsze świadectwo sobie najpierw ja zapraszając - a potem zachowując sie w ten sposób |
|
| niezarejestrowany - xenon [2010-02-23 11:58] |
| Do cenzora - artysta występuje publicznie, więc nie podlega ochronie wizerunku. A ponad to zgadzając się na przyjazd do Bielska mogła na etapie uzgodnień omówić warunki, a nie stawiać je podczas koncertu. Jest to niesmaczne. Całkowicie popieram stanowisko portalu. |
|
| niezarejestrowany - 2228 [2010-02-21 19:35] |
| a poza tym skutek jest taki, ze zamiast dyskutowac o swietnej muzyce,która powinna byc przedmiotem sprawy, to skupiamy sie na jakis nieprzyjemnych sprawach, czy o to chodzi pani Annie? chyba nie... |
|
| niezarejestrowany - 0876 [2010-02-21 19:33] |
| co to znaczy jej koncert? BCK jest instytucja publiczna, utrzymywana przez miasto, a artystyka chyba nie wystepowała za darmo... to, ze takie fotografie sie ukazaly to chyba tylko promocja jest, nie zostaly wykonane w prywatnej sferze, tylko podczas publicznego wystepu, nie dajmy sie zwariowac! |
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.