 Od początku tegorocznych wakacji kontrolerzy skarbowi prowadzą w całym kraju akcję „Weź paragon”. Jej celem jest uświadomienie konsumentom, jaką rolę odgrywają paragony w kształtowaniu budżetu, funkcjonowaniu gospodarki oraz likwidowaniu tzw. szarej strefy. W województwie śląskim na sprzedawców oszukujących państwo i klientów nałożono wielotysięczne mandaty. Oberwało się także nieuczciwym handlowcom z Bielska-Białej.
Każdego roku w okresie wakacyjnym rośnie ilość skarg, którymi dzielą się z nami Czytelnicy oburzeni nieuczciwymi praktykami niektórych bielskich handlowców. Bywa, że przedsiębiorcy nie wydają klientom paragonów potwierdzających zawarcie transakcji lub czynią to niechętnie dopiero na wyraźne żądanie nabywcy. Obowiązek udostępnienia klientowi wydruku z kasy fiskalnej wynika jasno z ustawy Ordynacja podatkowa. Każda osoba prowadząca działalność gospodarczą powinna o tym wiedzieć.
Oszustwa na budowie
Paragon ułatwia klientowi dochodzenie swoich praw w przypadku, kiedy zakupiony towar lub usługa nie odpowiada jakości deklarowanej przez producenta lub posiada wady. Wydając paragon, handlowiec będzie musiał odprowadzić należny podatek do budżetu państwa. Klient może być w tej sytuacji pewien, że zapłacony przez niego i naliczony w cenie podatek - który jest uwidoczniony na paragonie - rzeczywiście trafi do budżetu.
Sygnały o podobnych nieprawidłowościach otrzymują także instytucje odpowiedzialne za realizację polityki fiskalnej państwa. - Skargi nasilają się latem - przyznaje naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bielsku-Białej Teresa Zejma. - Związane jest to m.in. z rosnącym w tym sezonie rynkiem usług budowlanych. Ale nie tylko. W okresie wakacyjnym ożywia się sektor usług adresowanych do urlopowiczów.
Urzędy skarbowe przez cały rok na bieżąco sprawdzają wiarygodność podatkową firm zarejestrowanych na danym terenie. Podczas tegorocznych wakacji dodatkowo wsparł je Urząd Kontroli Skarbowej, inicjując akcję „Weź paragon”. Od początku lipca w całym kraju skontrolowano tysiące sklepów, lokali gastronomicznych i stoisk, a nawet budki z lodami. Inspektorzy UKS pracowali często przy pomocy metod znanych dotąd z praktyki policyjnej. Przystępowali do kontroli anonimowo, występując w roli zwyczajnego klienta. Część działań przeprowadzono wieczorami i w godzinach nocnych.
W ramach tej akcji od początku lipca do 13 sierpnia br. Urząd Kontroli Skarbowej w Katowicach wraz ze swoimi ośrodkami zamiejscowymi w Częstochowie i Bielsku-Białej nałożył prawie 700 mandatów na łączną kwotę niemal 130 tys. zł. W miejscowościach turystycznych Podbeskidzia ukarano 220 przedsiębiorców, którzy musieli zapłacić w sumie ponad 50 tys.zł. W Bielsku-Białej wypisano 40 mandatów na łączną kwotę prawie 8 tys. zł.
- Najczęstszym grzechem kontrolowanych biznesmenów jest brak ewidencjonowania sprzedawanych towarów - poinformowała nasz portal zastępca dyrektora UKS w Katowicach Lidia Jurczyk.
Kontrolerzy skarbowi wielokrotnie spotkali się z przypadkami, gdy osoba prowadząca działalność gospodarczą i podlegająca obowiązkowi sprzedaży ewidencjonowanej nie posiadała kasy fiskalnej. Wielu sprzedawców - a w okresie letnim są to często młode osoby zatrudniane sezonowo - nie wie o obowiązku posiadania kasy. Zdarzały się sytuacje, że sam właściciel nie sprawdza zmieniających się przepisów w tym zakresie, prowadząc działalność od kilku, a nawet kilkunastu lat.
Atrapa w biurze
W niektórych przypadkach zakupiona kasa była tylko "atrapą" przechowywaną w biurze lub domu. Dopiero w przypadku kontroli była wyciągana z lamusa na dowód, że obowiązek jej posiadania jest spełniony.
- Częstą praktyką jest ewidencjonowanie sprzedaży w sposób wybiórczy - wyjaśnia wicedyrektor Jurczyk. - W punktach gastronomicznych stosuje się dwa miejsca odbioru zamówionego towaru. W jednym sprzedawca ewidencjonuje sprzedaż towarów tzw. policzalnych, np. wody, papierosów, batoników. W drugim natomiast wydaje towary podlegające częściowej obróbce. W ten sposób frytki, ryby, hamburgery czy piwo z beczki sprzedawane są poza ewidencją.
Część sprzedawców, zwłaszcza sezonowych, prowadzi swój interes bez zgłoszenia działalności gospodarczej do ewidencji w urzędzie administracji lokalnej. Osoby, które mają ochotę zarobić trochę pieniędzy na wakacje sprzedają pamiątki lub artykuły spożywcze na lewo. Prowadzenie takich praktyk uderza w uczciwych podatników, którzy prowadząc sprzedaż w sposób zgodny z obowiązującym prawem, ponoszą wszelkie niezbędne koszty tej działalności.
Dzięki akcji wykryto wiele nieprawidłowości, ale dyrektor bielskiego Ośrodka Zamiejscowego UKS w Katowicach Wanda Wilga jest daleka od satysfakcji. Jej zdaniem, unikanie wydawania paragonów fiskalnych jest praktyką utrzymująca się dzięki przyzwoleniu społecznemu. Znaczna część klientów przymyka oko na nieuczciwość sprzedawców, krytykując później cięcia w budżecie państwa lub niedostateczne nakłady na różne cele publiczne.
Tymczasem biorąc paragon, klienci przyczyniają się do likwidacji tzw. szarej strefy. Sprzedawcy nie mając możliwości ukrywania swoich dochodów, z konieczności wspierają budowę autostrad czy programy socjalne rządu.
Robert Kowal |