 Nordic walking, to forma rekreacji polegająca na marszu z kijkami. Na pomysł takich nietypowych spacerów w drugiej dekadzie XX wieku wpadli Finowie. Była to całoroczna forma treningu dla biegaczy narciarskich. Dziś marsz z kijami w dłoni stał się ogólnoświatowym trendem rekreacyjnym, który również nad Białą zyskuje coraz szersze grono zwolenników.
Tę ciekawą formę rekreacji stara się krzewić wśród bielszczan Krystian Olma, instruktor nordic walking z bielskiego klubu fitness i zachęca do wspólnych wypadów. - W Bielsku-Białej mamy fantastyczne miejsca do uprawiania nordic walking. Chodzimy na trasy w Cygańskim Lesie, w Wapienicy i na Błoniach. Teraz nasze eskapady są w zawieszeniu, ponieważ mamy wakacje i grupa nam się rozbiła. Pan Krystian zapewnił nas jednak, że po wakacjach wyprawy z kijami w dłoniach będą kontynuowane. Koszt uczestniczenia w jego zajęciach, to 15 zł (z kijami 20 zł).
- Obecnie ta forma aktywności nie dziwi już zbyt wielu osób, no może poza dżentelmenami pijącymi alkohol w parkach, którzy mają z nas niezły ubaw - mówi Krystian Olma.
Co trzeba wiedzieć o kijach
Podstawową zaletą nordic walkingu są niskie koszta uprawiania tej dyscypliny. Osoby zainteresowane nie muszą zaopatrywać się w specjalistyczny sprzęt. Do tej formy rekreacji zasadniczo potrzebne są jedynie odpowiednie kije. Rozpiętość cenowa kijów do nordic walking jest spora. W zależności od materiału, z jakiego jest są wykonane, musimy liczyć się z wydatkiem od 40 do nawet 320 zł.
Kije do nordic walkingu są często mylone z kijkami narciarskimi czy trekingowymi. Ale w rzeczywistości zupełnie się od nich różnią - są proste i mają specjalnie wyprofilowaną rączkę, która posiada otwór na kciuk. Zakończenie kija powinno być metalowe i ostre. Gdy zmieniamy nawierzchnię marszu z miękkiej na asfaltową, wtedy warto zatroszczyć się o gumowe nakładki na szpice kija, które pozwolą odbijać się od twardego podłoża. Kije dobiera się względem wzrostu.
Liczy się technika
Dla zwykłego śmiertelnika, ta forma spaceru wydaje się banalna. Bo cóż to za filozofia chodzić, podpierając się kijkami. Ale wbrew pozorom, technika w nordic walking odgrywa kluczową rolę. - Jak się jest już nieco wyżej w górach to widać wielu ludzi idących z kijami - mówi Olma. - Ich technika często jest niepoprawna. My na naszych zajęciach uczymy odpowiedniej techniki, która jest kluczowa dla efektywności takiego treningu. Najważniejsza kwestia w nordic walking, to właściwa praca ramion i barków.
Podczas marszu sylwetka powinna być wyprostowana: plecy proste, brzuch wciągnięty, łokcie wyprostowane. Kroki powinny mieć naturalną długość. Stopy stawia się najpierw na pięcie, by później ciężar przenieść na śródstopie i wybić się z dużego palca. Podczas marszu ręce poruszają się do wysokości pępka. Ręce i nogi pracują naprzemiennie. Kij powinien być wbijany pod kątem 60 stopni.
Lecznicze działanie spacerów
Czemu służy nordic walking? - Specjaliści twierdzą, że w trakcie marszu tą metodą, pracuje ponad 90 proc. mięśni ludzkiego ciała, a chód z wykorzystaniem kijków jest nawet o 40 proc. bardziej efektywny niż bez nich - podkreśla Olma. - To sport dla wszystkich, nawet dla osób schorowanych. Jest to dobra forma rehabilitacji szczególnie dla ludzi z urazami kolan, ponieważ wtedy obciążenia przenoszą się na ręce.
Uprawiając nordic walking, usprawniamy swój układ oddechowy i sercowo-naczyniowy. Zwiększamy też pobór tlenu, nawet do 58 proc. To oczywiście także znakomity sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów. Dzięki spacerowaniu z kijami można pozbyć się od 20 do 40 proc. więcej kalorii niż podczas porusznaia się bez nich. Trening nordic walking jest bardzo skuteczny w walce z wieloma schorzeniami takimi jak: niewydolność układu oddechowego i krążenia, wady i urazy kręgosłupa, wady postawy, osteoporoza, choroba Parkinsona i Alzheimera oraz wiele innych.
Paweł Hetnał |